Perfect - super piosenki
zagubiony tak jak pies kiedy traci trop ciągle w miejscu kręcę się już kolejny rok napędu chyba trzeba mi zero kasy mam i nie jestem pewien czy radę sobie dam niewidzialnej rysy bieg dzieli mnie na pół czuję jakby w skórze mej było mnie już dwóch może trzeba jeszcze raz z marzeń tratwę zbić zaufać kołysaniu fal i nie robić nic może morze na mnie czyha może we mnie wina obłęd jak trucizna we mnie jest rozmów do białego dnia mam serdecznie dość w dymie fajek, w morzu kaw myśli niski lot chemia w kolorowych szkłach tępi 6 zmysł po zapasach nagich ciał niagara mi się śni wielką ochotę mam zerwać się niech wszyscy wiedzą że nie ma na mnie nie ma na mnie nie morze może obłęd w genach śpi może będzie lepiej morze - wielki błękit może silnej ręki trzeba mi może morze morze może obłęd obłęd może
Gdy emocje już opadną Jak po wielkiej bitwie kurz Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanych cofnąć słów Czy w milczeniu białych haniebnych flag Zejść z barykady Czy podobnym być do skały Posypując solą ból Jak posag pychy samotnie stać Gdy ktoś kto mi jest światełkiem Gaśnie nagle w biały dzień Gdy na drodze za zakrętem Przeznaczenie spotka mnie Czy w bezsilnej złości łykając żal Dać się powalić Czy się każdą chwilą bawić Aż do końca wierząc że Los inny nam pisany jest Płyniemy przez wielki Babilon Dopóki miłość nie złowi nas W korowodzie zmysłów możemy trwać niepokonani Nim się ogień w nas wypali Nim ocean naszych snów Łyżeczką się odmierzyć da Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść Niepokonanym Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Jak co dzień rano, bułkę maślaną Popijam kawą, nad gazety plamą Nikt mi nie powie, wiem co mam robić Szklanką o ścianę rzucam, chcę wychodzić Na klatce stoi cieć, co się boi Nawet odsłonić, miotłę ściska w dłoni Ortalion szary chwytam za bary I przerażonej twarzy krzyczę prosto w nos! Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Trzymam się ściany, niczym pijany Tłum wkoło tańczy tangiem opętany Stopy zmęczone depczą koronę Król balu zwleka, oczy ma szalone Magda w podzięce, chwyta me ręce I nie ma sprawy, ślicznie jej w sukience Po co się spieszysz, po co się spieszysz Przecież do końca życia mamy na to czas! Aby być sobą Aby być sobą jeszcze Aby być sobą Aby być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze
Ostatnio dodane zestawienia:
untonfiscinugWasze piosenki:
Najulubieńsze utwory:
EXPEKT Sprzęt RTV mieszkania odchudzający tiens Cb
Perfect | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl