Perfect - super piosenki
pamiętam mroźną noc kiedy szyby popękały radio, która grało nam straciło głos zadając sobie ból ostro żeśmy się kochali podnieceni myślą, że tym razem to koniec już pamiętam dziwny dzień kiedy tęczę malowali gdy w okuł amok trwał schowałaś mnie w skrzypiącej szafie gdzie śmiechem żeśmy maskowali nadgorliwość naszych ciał jak dobrze tam czułem się ty wiesz i ja to wiem nic dwa razy nie powtarza się dlaczego to co rajcuje nas ulatuje jak z nieszczelnej butli gaz już nie całujesz mnie tak łapczywie jak przedwczoraj kiedy byle jaki dzień komiksem był w głowie nie rodzą się tamte fantastyczne słowa które kładło się na chleb by zabić głód brak mi ich czy ty nie czujesz, że ktoś ukradkiem z nas wypija krew dlaczego gdy jak zabita śpisz zwykłą wodę leją nam do pustych żył ty wiesz i ja to wiem nic dwa razy nie powtarza się dlaczego to co nas grzało tak ulatuje z nas czy ty nie czujesz, że ktoś ukradkiem z nas wypija krew dlaczego gdy jak zabita śpisz zwykłą wodę leją nam do pustych żył
pająk rozpiął sieć na tej desce gdzie król zasiada sam z lustra vis-a-vis w oczy patrzy mi twarz, że w mordę lać krążę z kąta w kąt klasnę dłonią w dłoń wbijam zęby w tynk nie pomaga nic z żalu chce się wyć odkąd ciebie brak jak przykazał Bóg, wstałem ósma punkt odkurzyłem chleb wkładam go do ust, czuję idzie blues jakbym dostał w łeb łapię kilka dych rzucam się do drzwi serce mrozi strach no i ścięło mnie bo zamknęli sklep odkąd ciebie brak na nierdzewną stal spada gorzka łza żre otwieracz rdza z nudów idę i stoję osiem dni po dmuchany ryż kryzys mogę znieść ja nie muszę jeść lecz niech przestaną truć odkąd ciebie brak tracę dobry smak błagam PePe wróć!
gdy pragnienie doi - masz je zaspokoić prosta filozofia - żyjesz jeden raz gotowiznę lewą skręć, z małolatą szybki seks gruchę w domu wal po całych dniach mózg się dopomina, śpi adrenalina po dopalacz sięgaj jak po klucz do drzwi ja zasadę taką mam anioł stróż dostarcza sam z aureoli złoty pył wszystko to co fajne - zakazane jest filmy kręcą by podpuścić cię życie w ludzkiej kupie to wolności test bo gdy masz chęć nie wolno, nie wolno nie wolno, nie nie wolno nie wolno - bo kula w łeb gdy tępieje ostrze, biorę czyjeś porsche na kawałek prostej lecę gumy grzać kiedy już tłumika ryk policyjne zwabi psy trzeba migiem nogę dać wszystko to co fajne - zakazane jest filmy kręcą by podpuścić cię życie w ludzkiej kupie to wolności test bo gdy masz chęć nie wolno, nie wolno, nie wolno, nie nie wolno, nie wolno - na dupie siedź
Ostatnio dodane zestawienia:
pyABHlVBSLQomTnriWasze piosenki:
Najulubieńsze utwory:
forum Sklep partnerski medycyna sądowa suknie wieczorowe samozamykacze
Perfect | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl