Perfect - super piosenki
pająk rozpiął sieć na tej desce gdzie król zasiada sam z lustra vis-a-vis w oczy patrzy mi twarz, że w mordę lać krążę z kąta w kąt klasnę dłonią w dłoń wbijam zęby w tynk nie pomaga nic z żalu chce się wyć odkąd ciebie brak jak przykazał Bóg, wstałem ósma punkt odkurzyłem chleb wkładam go do ust, czuję idzie blues jakbym dostał w łeb łapię kilka dych rzucam się do drzwi serce mrozi strach no i ścięło mnie bo zamknęli sklep odkąd ciebie brak na nierdzewną stal spada gorzka łza żre otwieracz rdza z nudów idę i stoję osiem dni po dmuchany ryż kryzys mogę znieść ja nie muszę jeść lecz niech przestaną truć odkąd ciebie brak tracę dobry smak błagam PePe wróć!
Mialem dziesiec lat, gdy uslyszal o nim swiat, W mej piwnicy byl nasz klub, Kumpel radio zniósl, uslyszalem "Blues Sued Shoes" I nie moglem w nocy spac. Wiatr odnowy wiał, darowano reszty kar, Znów sie mozna bylo smiac, W kawiarniany gwar jak tornado jazz sie wdarl, I ja tez chcialem grac. Ojciec, Bóg wie gdzie, martenowski stawial piec, Mnie paznokiec z palca zszedl, Z gryfu zostal wiór, gralem milion róznych bzdur I poznalem co to seks, Pocztówkowy szal, kazdy z nas ich piecset mial Zamiast nowej pary dzins, A w sobotnia noc byl Luksemburg, chata, szklo, Jakze sie chcialo zyc! Bylo nas trzech, w kazdym z nas inna krew, Ale jeden przyswiecal nam cel, Za kilka lat miec u stóp caly swiat, wszystkiego w bród, Alpagi lyk i dyskusje po swit. Niecierpliwy w nas ciskal sie duch, Ktos dostal w nos, to poplakal sie ktos, cos dzialo sie, Poróznila nas, za jej Poli Raksy twarz Kazdy by sie zabic dal. W pewna letnia noc, gdzies na dach wynioslem koc I dostalem to, com chcial, Powiedziala mi, ze klopoty moga byc, Ja jej, ze egzamin mam, Odkrecila gaz, nie zapukal nikt na czas, Znów jak pies bylem sam. Stu róznych ról, czym ugasic mój ból, Nauczylo mnie zycie jak nikt, W wyrku na wznak przechlapalem swój czas, najlepszy czas. W knajpie dla braw klezmer kazal mi grac Takie rzeczy, ze jeszcze mi wstyd, Pewnego dnia zrozumialem, ze ja nie umiem nic. Sluchaj mnie, tam, pokonalem sie sam, Oto wysnil sie wielki mój sen, Tysieczny tlum spija slowa z mych ust, kochaja mnie. W hotelu fan mówi: "Na tasmie mam To, jak w gardlach im rodzi sie spiew!" Otwieram drzwi i nie mówie juz nic do czterech scian.
mówią do mnie "zmień się, zmień" w sercu nosisz ostry cierń w mózgu sadło siadło już w myślach pustka, ściek i gruz dzięki pracy twoich rąk ziemia stacza się na dno w kroku dumnie nosisz lęk radykalnie "zmień się, zmień" dary morza w kółku jem wody szklanką myjąc się i choć bardzo tego chcę nie podskoczę wyżej pięt w moim futrze chodzi dziad ja do piersi tulę psa ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć tam do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi pofrunąć choć tak bardzo bym chciał na rowerze łykam kurz a do góry ani rusz bo ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć hen do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi pofrunąć prosto w chmury ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć hen do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi polatać choć tak bardzo chcę
Ostatnio dodane zestawienia:
kingaWasze piosenki:
Najulubieńsze utwory:
Pozycjonowanie stron Darmowe Gry Logiczne, Sportowe usługi logistyczne kredyt gotówkowy pierwszy wlasciciel
Perfect | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl