Perfect - super piosenki
pies zaskowytał jakby dopadł go kleszcz kły wbija w ścianę, nie wie za kim biec dystyngowanym krokiem płyniesz do drzwi i tylko minimalnie ręka ci drży, hej, hej, hej za taką scenę możesz Oskara mieć hej, opanuj się nie żyjesz sama na tym świecie, wiesz? z naszej miłości tynk się sypie i gruz taczkami można go wywozić już i tylko z psem pogadam - sam jestem pies mam głupią mordę, szczekam, znam parę drzew, hej, hej, hej wiesz, że relanium już przestałem jeść hej, opanuj się nie żyjesz sama na tym świecie, wiesz? na co się patrzysz tak i chrząkasz znów? nie jest to na pewno zapalenie płuc! różowe szkła jak strwożona mgła żeby choć raz je tak musnęła łza byś nie musiała bez sensu pić whisky wystarcza tylko na parę chwil, hej, hej, hej hej, opanuj się nie żyjesz sama na tym świecie, wiesz?
Gdy nie bawi cię już Świat zabawek mechanicznych Kiedy dręczy cię ból nie fizyczny Zamiast słuchać bzdur głupich Telefonicznych wróżek zza siedmiu mórz Spytaj siebie czego pragniesz Dlaczego kłamiesz, że miałaś wszystko Gdy udając że śpisz W głowie tropisz bajki z gazet Kiedy nie chcesz już śnić Cudzych marzeń Bosa do mnie przyjdź I od progu bezwstydnie powiedz mi Czego chcesz Słuchaj jak dwa serca biją Co ludzie myślą - to nieistotne Kochaj mnie Kochaj mnie Kochaj mnie nieprzytomnie Jak zapalniczka płomień Jak sucha studnia wodę Kochaj mnie namiętnie tak Jakby świat się skończyć miał Swoje miejsce znajdź I nie pytaj czy taki układ ma jakiś sens Słuchaj co twe ciało mówi W miłosnej studni już nie utoniesz Kochaj mnie Kochaj mnie Kochaj mnie nieprzytomnie Jak zapalniczka płomień Jak sucha studnia wodę Kochaj mnie Kochaj mnie Kochaj mnie nieprzytomnie Jak księżyc w oknie śmiej się i płacz Na linie nad przepaścią tańcz Aż w jedną krótką chwilę Pojmiesz po co żyjesz
mówią do mnie "zmień się, zmień" w sercu nosisz ostry cierń w mózgu sadło siadło już w myślach pustka, ściek i gruz dzięki pracy twoich rąk ziemia stacza się na dno w kroku dumnie nosisz lęk radykalnie "zmień się, zmień" dary morza w kółku jem wody szklanką myjąc się i choć bardzo tego chcę nie podskoczę wyżej pięt w moim futrze chodzi dziad ja do piersi tulę psa ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć tam do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi pofrunąć choć tak bardzo bym chciał na rowerze łykam kurz a do góry ani rusz bo ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć hen do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi pofrunąć prosto w chmury ołowiana kula u mej nogi nie da mi ulecieć hen do góry ołowiana kula u mej nogi nie da mi polatać choć tak bardzo chcę
Ostatnio dodane zestawienia:
untonfiscinugWasze piosenki:
Najulubieńsze utwory:
Ustalanie ojcostwa Porcelana rowery eXtreme-Fusion CMS tani hosting
Perfect | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl