Perfect - super piosenki
Gdy emocje już opadną Jak po wielkiej bitwie kurz Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanych cofnąć słów Czy w milczeniu białych haniebnych flag Zejść z barykady Czy podobnym być do skały Posypując solą ból Jak posag pychy samotnie stać Gdy ktoś kto mi jest światełkiem Gaśnie nagle w biały dzień Gdy na drodze za zakrętem Przeznaczenie spotka mnie Czy w bezsilnej złości łykając żal Dać się powalić Czy się każdą chwilą bawić Aż do końca wierząc że Los inny nam pisany jest Płyniemy przez wielki Babilon Dopóki miłość nie złowi nas W korowodzie zmysłów możemy trwać niepokonani Nim się ogień w nas wypali Nim ocean naszych snów Łyżeczką się odmierzyć da Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść Niepokonanym Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Jak co dzień rano, bułkę maślaną Popijam kawą, nad gazety plamą Nikt mi nie powie, wiem co mam robić Szklanką o ścianę rzucam, chcę wychodzić Na klatce stoi cieć, co się boi Nawet odsłonić, miotłę ściska w dłoni Ortalion szary chwytam za bary I przerażonej twarzy krzyczę prosto w nos! Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze Trzymam się ściany, niczym pijany Tłum wkoło tańczy tangiem opętany Stopy zmęczone depczą koronę Król balu zwleka, oczy ma szalone Magda w podzięce, chwyta me ręce I nie ma sprawy, ślicznie jej w sukience Po co się spieszysz, po co się spieszysz Przecież do końca życia mamy na to czas! Aby być sobą Aby być sobą jeszcze Aby być sobą Aby być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą wreszcie Chciałbym być sobą Chciałbym być sobą jeszcze
nie daj się zabić śmiercią zarazić chcesz się postawić karton browaru ludziom kup nie daj się zabić na dyszel wsadzić raz się zabawisz i już z kościstą wziąłeś ślub za mało czadu za dużo jadu pieprzonych gaduł co państwo mogłoby ci dać za mało hajcu za mało rajcu za dużo szajsu by na dokładkę jeszcze ćpać nie daj się zabić pompując do żył dopalacz szybki jak strzał patrz na dilera - nie bierze sam nic on tylko łyka twój szmal za mało chęci za dużo nędzy przeszłości lęki wentyl pieniędzy bokiem pękł bez przewodnika sens nam umyka jak sfora dzika tropimy siebie w gęstej mgle kto wie co z nami dzieje się? kto wie? ... ja nie! za mało serca za dużo mięsa rośnie agresja zawiścią pluje świński ryj za dużo chamstwa gwałtu i kłamstwa czas oszukańca więc jedno sobie w głowę wbij nie daj się zabić gdy dalej chcesz żyć części zamiennych wciąż brak w ruską ruletkę nie grywa się gdy plany na jutro się ma nie daj się zabić pompując do żył dopalacz szybki jak strzał
Ostatnio dodane zestawienia:
ChoonfingorefWasze piosenki:
Najulubieńsze utwory:
Last Minute, tanie wycieczki! zdjęcia na płótnie samochód wesele wypadanie włosów neprikrocit
Perfect | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl